"Powołania nie oszukasz" - Czyli Moja Praca moją Pasją

"Powołania nie oszukasz" - Czyli Moja Praca moją Pasją

Odkąd pamiętam uwielbiałam dzieci. Od zawsze moją ulubioną zabawą była zabawa w szkołę. Sadzałam w rzędzie Misie,Lalki ,ze starego zeszytu robiłam dziennik i udawałam, że jestem Nauczycielem. Pasja ta nigdy we mnie nie zgasła. Wręcz przeciwnie z biegiem lat rosła coraz bardziej. Z roku na rok coraz bardziej upewniałam się w tym, ze praca z dziećmi to to,co chcę robić w życiu. Od dziecka miałam kontakt z maluchami. Już jako dwunastolatka potrafiłam zająć się niemowlakiem. Opiekowałam się praktycznie wszystkimi dziećmi z mojej wsi. Mieszkam w miejscu gdzie nawet Wrony zawracają :), każdy tu każdego zna, więc bez problemu mogłam spełniać się w roli "Okolicznej Niani:". Dzięki temu pierwsze dni pracy w przedszkolu były dla mnie jak bułka z masłem. Zero nerwów,zero stresu. Nie uznaje się oczywiście za znawcę we wszystkich kwestiach dotyczących dzieci, nikt nie jest wszechwiedzący, ale śmiało mogę powiedzieć, że problemów we współpracy z dziećmi nie mam najmniejszych. Potrafię je zabawić, zainspirować, zachęcić do nauki. Jestem też od przytulania, pocieszania, ocierania łez, chwalenia , ale także zwracania uwagi jeśli coś jest nie tak. Staram się być takim nauczycielem, jakich miałam ja. Przez wszystkie lata swojej edukacji spotkałam cudownych Nauczycieli. Z sercem, z pasją , po prostu z powołaniem, Oczywiście zdarzały się osoby, które zdecydowanie z powołaniem się minęły, ale to już wyjątki. Mówi się , że początki zawsze są trudne. Ja tego osobiście nie odczułam. Od pierwszego dnia praktyk uświadomiłam się w tym, że wybrałam idealną drogę. Ta praca niesamowicie mnie nakręca, Mam mnóstwo pomysłów i jeszcze więcej chęci.Z uśmiechem na twarzy jadę do pracy każdego ranka aby już w drzwiach przywitało mnie stadko rozbrykanych małych istotek rzucających mi się na szyję. Uwielbiam ich wszystkich i każdego z osobna. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że są cudni. Każde dziecko jest cudowne i wyjątkowe na swój sposób. Nie ma lepszych i gorszych, wszyscy są równie wspaniali. Każda mała istota, zasługuje na uwagę , przytulenie,pocieszenie czy otarcie łez. Nie można jednego dziecka wielbić bardziej innego mniej. Wspólnie z koleżanką staramy się im urozmaicać każdy dzień. Lepimy z gliny, przygotowujemy różne ozdoby i stroiki na specjalne okazje, dużo im czytamy, dużo spacerujemy i jeszcze więcej rozmawiamy. Staramy się dać z siebie jak najwięcej aby przedszkole , kojarzyło się dzieciom z miejscem bezpiecznym, pełnym ciepła, radości i dobrej zabawy. To chyba jest w tym wszystkim najważniejsze , aby dzieci czuły się z Nami bezpiecznie, gdyż dla dziecka poczucie bezpieczeństwa to podstawa. Nie żałuję, że wybrałam taki zawód. To nie tylko praca. To moje hobby,moja pasja, całe moje życie. Oddaje się temu w pełni i dostaję za to najpiękniejszą zapłatę,Sukcesy, które odnoszą nasze dzieciaki, zdobywanie przez Nich nowych umiejętności, każdy uśmiech jaki nam darują,każde przytulenie, czy laurka to najwspanialsze i najpiękniejsze co możemy dostać za swoje poświęcenie pracy. Żadne pieniądze nie są taką zapłatą jak to, kiedy widzimy, że nasza praca ma swoje efekty. Gdy możemy zaobserwować jak dziecko rozwija się i dorasta każdego dnia coraz bardziej. Jak pochłania wiedzę, którą mu przekazujemy i chce jej zdobywać jeszcze więcej.
To daje nam jeszcze większą satysfakcje i ogromnie motywuje do działania. Najważniejsze jest przecież , żeby robić to co się kocha. Ja właśnie to robię. Cieszę się, że miałam możliwość wyboru, że taką podjęłam decyzję. Nie żałuję, nigdy nie będę żałowała. Chcę tylko pogłębiać swoją wiedzę, uczyć się nowych rzeczy i zdobywać doświadczenie. Nie wiem jak jestem odbierana z zewnątrz, jak patrzą na to co robię i jak pracuję inni, ale jednego jestem pewna - swojej pracy oddaję się w całości  i daję z siebie wszystko. Szaleję wprost za moimi podopiecznymi i nie mam zamiaru tego ukrywać. Każdy ma jakąś pasję, ja swoją pasję połączyłam z pracą. Lepiej wybrać nie mogłam!!
Zajęcia z Gliny :)

Lepimy.. :)

Chyba rosną nam artyści... 

Dodaj napis




Dzieło czterolatka :)

Stroiki Wielkanocne 

Stroiki Wielkanocne Part 2

Laurka i odrzutowiec :D







Lilunia, Wielka Bohaterka w maleńkim ciele.

Lilunia, Wielka Bohaterka w maleńkim ciele.

Znacie Lilę z Bonifratrów? Obserwujecie, czytacie? Ja obserwuję od dłuższego czasu. Obserwuje i za każdym razem się wzruszam. Lilianka to wielka bohaterka w maleńkim ciałku. Jej historia pokazuje jak wielka potrafi być miłość rodzicielska.Monika i Arek to wspaniali ludzie. Od początku walczyli o Lilę i walczą nadal. Każdego dnia mimo tego jak jest im ciężko, z uśmiechami na twarzy w całości oddają się córce. Pokazują nam wszystkim ,że trzeba cieszyć się każdą chwilą, każdym momentem w życiu. Kochają swoje dziecko całym sercem ,dają Lili wszystko to,co każde dziecko powinno mieć. Nie ma dla nich znaczenia to, że Lila śpi, że nie podaruje im za to uśmiechu..są po prostu są,kochają i dbają  nią. Ja wiem, że Lilcia to taki nasz Aniołek, jest tutaj z nami , żeby Nam udowodnić, że można się cieszyć nawet w najtrudniejszym momencie naszego życia. Zastanawialiście się kiedyś co Wy zrobilibyście w takiej sytuacji? Czy bylibyście na tyle silni co Monika i Arek? Poradzilibyście sobie gdyby Was spotkała taka tragedia?Bo ja nie jestem pewna czy bym się nie złamała...Dlatego właśnie rodzice Lili są dla mnie wzorem. Są tacy silni i mimo wszystko się uśmiechają i wspierają innych rodziców, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji. Dlatego szlag mnie trafia jak słyszę, ze tato Lili jest "tępakiem". Ojciec , kochający nad życie swoje dziecko to tępak?Ojciec ,który ma chore dziecko, dziecko, które nie reaguje na świat zewnętrzny a mimo wszystko traktuje Lilę jakby reagowała to to tępak?Ja myślałam,że troska o dziecko i całkowite oddanie mu się to raczej wyraz miłości a nie tępoty. Nie mogłam się do tego nie odnieść, po prostu nie mogłam. Jak można tak mówić o człowieku, który każdego dnia budzi się ze świadomością, że jego córka poprzez zaniedbanie ze strony szpitala nie będzie mogła zagrać z nim w piłkę czy pójść do parku? Jak można dokładać im jeszcze więcej przykrości? Mnie na miejscu tej Pani zeżarłyby wyrzuty sumienia. Nigdy bym sobie tego nie wybaczyła.Nigdy.Wiem, że w dzisiejszych czasach w ludziach jest mnóstwo zła i zawiści, wiem,że nie da zbawić się całego świata, ale można dużo zdziałać wspólnymi siłami,można zapobiec sytuacjom takim jak sytuacja Lili. Można. Wystarczy chcieć. Dlatego w każdej sytuacji i w każdym momencie będę stała murem za rodzicami Lilki. Razi Was to co udostępniają?Zdjęcia , które dodają Was szokują? A zastanówcie się co czuje Matka , która widzi to każdego dnia i nic nie może zrobić?Co czuje Ojciec, który te zdjęcia robi aby zapobiec takim sytuacjom i pokazuje je całemu światu?Wydaje Wam się, że to takie proste?Cyk fota strzelona i wrzucona na FB? Nie oceniajcie ludzi nie znając ich i nie wiedząc co czują. Ja też ich nie znam, nie wiem co czują, mogę sobie tylko wyobrazić,ale nigdy w życiu nie nazwała bym ich tępakami. Tępak darowałby sobie i żył dalej swoim życiem. Nie chcę dalej się wypowiadać odnośnie tej Położnej bo po prostu brak słów. Dla mnie Lilunia to WIELKA bohaterka. Jest tutaj z Nami cały czas właśnie dzięki tej ogromnej miłości jaką czuje ze strony swoich rodziców. Każdego dnia pokazuje Nam jak nawet w najtrudniejszych chwilach życia można mieć uśmiech na twarzy. Jest naszym darem, przysłanym tam z góry. Naszym Aniołkiem, Jej historia pokazuje nie tylko ogromną miłość, przestrogę aby zapobiegać takim sytuacjom, ale także uczy Nas, że należy cieszyć się każdą chwilą, każdym momentem, spotkaniem z przyjaciółmi, możliwością poczucia podmuchu wiatru na policzku , promieni słońca. Lilunia nie ma niestety możliwości aby to poczuć, została na to skazana przez zaniedbanie ze strony szpitala. Dlatego droga Pani Aneto i pozostali którzy uważacie rodziców Lilki za tępaków, Ci ludzie pokazują wam swoje dziecko po to, aby Wam uświadomić jakie życie jest kruche. To z ich strony wielkie poświęcenie , nie każdy odważyłby się pokazywać całemu światu to co pokazują Oni. To wbrew pozorom nie jest takie proste. To jest ich dziecko,ich miłość ich radość, którą w pewnej części im zabrano nie pytając ich o zgodę. Dlatego nie obrzucajcie ich kamieniami i nie krzywdźcie jeszcze bardziej. Postawcie się na ich miejscu i zastanówcie się jak możecie im pomóc zamiast ich dobijać. A jeśli pomagać nie chcecie to odpuśćcie.
Nie dokładajcie im cierpienia..Dla mnie Arek i Monika są wielcy. Zawsze będą, I w każdym momencie stanę za Nimi murem, gdyż dla Mnie są wzorem a nie tępakami.


Lilunia <3


Blogerki w Łodzi -druga część relacji .

Blogerki w Łodzi -druga część relacji .

Tym razem będzie bardziej osobiście.  Weekend był cudny pełen wrażeń , atrakcji ,ciekawych zajęć - ale przede wszystkim poznałam wspaniałych ludzi. Zacznę od Prezesowej Marty z tosinkowo.pl .Bez Niej nie spędziłabym tak pięknego weekendu, bez Niej nie poznałabym takich fajnych Mamusiek Blogerek. Dziewczyna z masą przeróżnych pomysłów.Człowiek z sercem jak stąd na koniec świata i do tego wariat ogromny (między innymi za to właśnie wariactwo ją uwielbiam :-) ) , ciągle uśmiechnięta i na pełnych obrotach. Zawsze się zastanawiam jak Ona to wszystko ogarnia, może kiedyś zdradzi mi ten sekret :-) . Kasia z mojeskarby-mamaka.blogspot.com, wspaniała mama trójki cudownych dziewczyn , pozytywny i uśmiechnięty człowiek. Madzia, z madziusiowo.blogspot.com, kolejny pozytywny wariat do kolekcji. Gadałyśmy i gadałyśmy a tematy się nie kończyły. Ewidentnie moja "Bratnia Dusza" :). Aga z mylifestyle.com.pl , przesympatyczna dziewczyna , której uśmiech nie znikał z twarzy przez cały weekend . Magda z megichlopaki.blogspot.com , wspaniała kompanka do wieczornych pogaduch podobnie jak Kasia z frontdomowy.pl - wieczór z Carlo Rossi był mega :) Marta z mamawbiegu.pl, pozytywna i pełna energii dziewczyna z ogromnym poczuciem humoru - Martuśka gdybyś potrzebowała Niani na wieczór dla chłopaków , to wal jak w dym! :) Honorata z webska.me, kolejna super organizatorka z wspaniałymi pomysłami i uśmiechem od ucha do ucha , którym zarażała wszystkich dookoła. Honorata, pamiętaj-czekam na autograf!Magda z mamao.pl , kolejna dobra dusza do kolekcji , uśmiechnięta , wesoła i z mnóstwem energii. Ania z 4-us-only.blogspot.no , przemiła dziewczyna , mama bardzo pozytywnego chłopca-Szymka, którego rownież miałam okazję poznać. Joasia z Fundacji My Pacjenci <mypacjenci.org> , pozytywna osoba z sercem na dłoni, Asiu nadal nie mogę sobie skojarzyć kogo mi przypominasz :). I oczywiście Etka z rysotki.blogspot.com. Drugi największy wariat na naszym spotkaniu (Ten pierwszy to Prezeska Marta :D) , Bez Ciebie kochana nie byłoby tak wesoło, dzieci nie miałyby tak pysznego "kakałka" no i goście nie wiedzieliby , że my to tak naprawdę "Szalone..." , wiesz kto :-). Przesympatyczna Wiola z mama-bloguje.com zamyka listę wspaniałych Blogujących Mamusiek i "Nie Mamusiek" , które miałam przyjemność poznać. Wszystkie jesteście świetne! I oczywiście byłabym okropną ciotką gdybym nie wspomniała o najmłodszych uczestnikach i uczestniczkach spotkania. Zacznę od najmłodszych. Gajula i Zuzia. Dwie cudowne dziewczynki, które na starcie skradły me serce. Prześliczne, przekochane i do tego bosko wystylizowane :) Kornelo!<3 Pierwszy "facet" , którego mogłabym non stop nosić na rękach :) Krzysio, przesłodki i mega grzeczny chłopiec z cudownymi brązowymi oczkami. Agatka, żywa i rezolutna dziewczynka z niespożytymi pokładami energii. Mati, wygadany i przesympatyczny chłopiec a do tego wspaniały śpiewak :). Czarek, wspaniały mądry chłopiec i szczery do bólu :) (Etka, wiemy jak naprawdę było z pączkiem :P ) Antoś -wulkan energii z uśmiechem od ucha do ucha. Gosieńka , oaza spokoju (na pierwszy rzut oka) , lecz gdy w tłum rozbrykanego Gangu się wtopiła, brykała razem z Nimi. Przemiła i przesympatyczna a do tego bardzo pomocna :-) Ewa, przywódczyni całego Gangu , która bacznie pilnowała coby Gang za bardzo się nie rozbrykał :) Nadusia, przeurocza dziewczynka , która jak już etap "wstydnisia" pokonała , ruszyła na podbój Hostelu razem z resztą cudownej "Bandy Rozrabiaków" . Listę szkrabów zamyka Szymek , przemiły chłopiec , który ma zadatki na Prawdziwego Dżentelmena :)


Jeszcze raz OGROMNIE pragnę podziękować Prezesce, za świetnie dobrane miejsce, towarzystwo, za to , że pokazałaś swoją "prawdziwą twarz" :D, że mogłam płakać przy Tobie ze śmiechu. tak potrafisz doprowadzić człowieka do łez :D. Ostatnia moja notka o Łódzkim Zlocie i dlatego muszę jeszcze raz napisać, że Wam dziewczyny również "Bóg zapłać" :P za możliwość spędzenia tak fajnego czasu w tak fajnym miejscu w jeszcze lepszym towarzystwie. Dzieciaki macie cudowne :) Byle do następnego! Ściskam! :*


Etka, Wiola,Joasia,Czarek i Ewa

Ewa,Agatka,Gosia,Kornel i Gajusia :)

Nadia :)

Aga z Zuzią 

Krzyś,Magda,Ania,Mati i Czarek

Martuśka i Kornel

Magda, Kornel, Ja i Mati 

Gaja <3

Agatka :*

Magda,Magda,Antoś,Ewa i Nadia

Fotka z Prezesową obowiązkowa <3
Martuśka z Gają <3
Honorata, Agatka, Gosia,Krzys ,Magda,Gaja, Magda  
Ja, Gajula i Magda

i na koniec moje NAJUKOCHAŃSZE zdjęcie <3 

Aktywny weekend w Łodzi.

Aktywny weekend w Łodzi.

W poprzedni weekend wyruszyłam (po raz pierwszy) do Łodzi, na Łódzkie Spotkanie Blogujących Mam , organizowane przez Martę, autorkę bloga Tosinkowo.pl.


Zakwaterowane zostałyśmy w pięknym  Hostelu "Cynamon" .Miejsce wyjątkowe i klimatyczne. Przesympatyczni właściciele i wyjątkowa cierpliwość pracowników sprawiły, że aż chce się tam wracać. 











Nasza wspaniała organizatorka, Marta, (której należy się medal za to , że udało jej się to wszystko tak cudownie zorganizować przy piątce dzieci) przygotowała na to spotkanie mnóstwo atrakcji. W sobotę zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy wszyscy razem Do Akademii Twórczego Rozwoju "INSPIRO" . Wspólnie z dziećmi przygotowywaliśmy zdrowe przysmaki. Ciasteczka z płatków owsianych oraz budyń z kaszy jaglanej. Dzieci były ogromnie szczęśliwe mogąc samodzielnie przygotowywać te pyszności. Przesympatyczne Panie pracujące w Inspiro wspaniale zajęły się organizacją ciekawych zajęć i miały świetne podejście do dzieci.  










Kolejną sobotnią atrakcją było spotkanie z Panem z firmy eGRABIE. Opowiedział nam on o zdrowej żywności, poczęstował pysznym ,wiejskim chlebem i ślimakami , których chyba jako jedyna nie odważyłam się spróbować. 













Sobota minęła nam cudnie. Było tyle atrakcji, że nawet nie zorientowaliśmy się kiedy dzień się skończył. 

Niedziele również przebiegła  bardzo ciekawie i aktywnie. W Inspiro były dni otwarte. Dzieci szalały na całego. Największą radość sprawiło im lepienie z ciastoliny udostępnionej nam przez Akademię Playdoh. Odwiedziła nas także  Pani Małgorzata Płonka -logopeda , która z chęcią odpowiadała na każde nasze pytanie. Każda z nas mogła również zaopatrzyć się we wspaniałą książeczkę "Zwierzaki Pocieszaki" .





Podziękowania należą się również Joasi z Fundacji My Pacjenci, Edycie z Maskotki z Rysunków Dzieci , za uszycie pięknych postaci „Głodnych Zmian” oraz Honoracie i Vit Woman .





   Na koniec dziękuję firmie MMZ by WerkArt za obdarowanie nas pięknymi podusiami :) 









Od siebie z całego serca dziękuję naszej Martuśce. Za ściągnięcie mnie na spotkanie, za to, że nareszcie miałam okazję poznać Cię osobiście, za rozbawianie mnie do łez i za to, że dzięki temu spotkaniu mogłam poznać takie wspaniałe dziewczyny jak Magda, Kasia, Etka, Aga, Marta, Kasia, Magda, Honorata, Ania, Joasia, Wiola i Magda. Wszystkie jesteście niesamowite i mam nadzieję, że w takim gronie spotkamy się jeszcze nie raz! Dziękuję raz jeszcze po stokroć organizatorkom Marcie i Honoracie. 






Internetowe znajomości.

Internetowe znajomości.

Zawsze głęboko się zastanawiałam czy przez internet można poznać kogoś fajnego, normalnego , prawdziwego? Tyle się teraz słyszy o oszustach internetowych...ale Blogosfera to co innego. W Blogosferze wszyscy się znają. Czytają swoje blogi, obserwują , tam każdy jest tym za kogo się podaje. Ostatni weekend spędziłam w Łodzi, pojechałam tam właśnie aby wziąć udział w Łódzkim Spotkaniu Blogujących Mam(o tym wkrótce na blogu) ale głównie po to aby poznać Blogerkę , której blog jest w czołówce moich ulubionych. Mowa o Marcie,autorce bloga tosinkowo.pl. Wspaniały człowiek. Dziewczyna z niesamowitym poczuciem humoru, wielkim sercem i mnóstwem energii . Energią i uśmiechem zaraża wszystkich wokół. Jest dokładnie taka jaką sobie ją wyobrażałam. Zero fałszu i obłudy. Takich ludzi lubię. Prawdziwych, szczerych , którzy nikogo nie udają. Wcześniej kontaktowałyśmy się głównie za pomocą bloga czy Facebooka. Nie pomyliłam się, Jest takim człowiekiem za jakiego ją miałam. Dlatego ogromnie się cieszę , że wzięłam udział w tym spotkaniu. Mogłam poznać Martę, Madzię, Kasię i wiele wiele innych równie przesympatycznych blogerek :) Podoba mi się tu, chyba zostanę na dłużej!

z Madzią i Gają
Z Martuśką

Contact Us

Find Us
Copyright © 2014 Taliwzmianki , Blogger