Życie...



Zawiodłam się. Znowu. Po raz setny się zawiodłam. Jak się z tym czuję? Koszmarnie. Bo zawiodłam się na osobie, której ufałam bezgranicznie. Zawsze miałam nadzieję, że mogę na nią liczyć, że mam wsparcie, że pomoże mi w każdej sytuacji. Wszystko układało się tak pięknie. Czarowała miłymi słowami, że niby "Siostra", że ważna i w ogóle. A dziś czuję jakby mi kto kubeł zimnej wody na łeb wylał. Kolejna lekcja życia. Słów brakuje nawet żeby to opisać. Ba, nawet jakby słowa były to i pisać się o tym nie chce. Bo i o czym? O podłości ludzkiej, o naiwności mej? Bez sensu to wszystko. Zawsze muszę otaczać się ludźmi , którzy tak cholernie mnie rozczarowywują...no nie wszyscy oczywiście, ale zdecydowana większoć...głupia jestem i tyle. Albo naiwna zbyt. Albo jedno i drugie. I choć boli jak cholera, choć ściska od środka i żołądek skręca to jest jeszcze pewna "Dobra Dusza", która jest dowodem na to, że nie każdy człowiek, jakiego w życiu spotkałam to wredna zawistna małpa. Podsumowując, jedno jest pewne- to będzie ciężki czas. Ale przetrwam. Toż to nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz...

2 komentarze:

  1. Pewnie, że przetrwasz. A głupcy którzy nie doceniają tego co dajesz, niech tylko żałują :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mówiłam Ci już,że dobrze,że jesteś? <3

    OdpowiedzUsuń

Contact Us

Find Us
Copyright © 2014 Taliwzmianki , Blogger