wtorek, 15 marca 2016

Wszyscy jesteśmy równi, nikt nie jest gorszy.

Oszukańczy jest czas pracy, przy którym nie wolno mówić, siadać, odpoczywać. Oszukańcza jest każda szufla ziemi, którą niepełną wrzucamy do rowu. Patrz na to wszystko uważnie i nie trać siły, gdy jest Ci źle. Bo może z tego czasu obozu, z tego czasu oszustw będziemy musieli zdać ludziom żywym relację i stanąć w obronie zmarłych. (...) Bo żywi zawsze mają rację przeciw umarłym."

Tadeusz Borowski  
[U nas, w Auschwitzu]

Od jakiegoś czasu coraz bardziej wgłębiam się w tematykę obozów koncentracyjnych i zagłady. Z każdym kolejnym obejrzany filmem czy dokumentem coraz bardziej tracę wiarę w człowieka. Niepojęte jest to co się wtedy działo. Dlaczego to czy jest się Żydem, Polakiem czy Niemcem miało tak ogromne znaczenie? Dlaczego człowiek nie mógł pozostać po prostu człowiekiem? Gdzie był wtedy Bóg? Dlaczego pozwolił aby ten horror się wydarzył? Wciąż zadaję sobie te pytania i nie mogę znaleźć na nie odpowiedzi.

To wszystko wydaje się być jakimś koszmarem sennym. Filmem grozy, horrorem, największym światowym dramatem. Te wszystkie Matki, które dostawały obłędu, gdy na własne oczy widziały jak bestialsko mordują ich dzieci i nic nie mogły zrobić. Dzieci, które ze łzami i przerażeniem w oczach szły trzymając się za rączki, ze świadomością, że idą na pewną śmierć, mężczyźni, którzy byli upokarzani w każdy możliwy sposób i musieli się na to godzić bez najmniejszego sprzeciwu, tylko po to by móc dłużej przetrwać w tym okropnym miejscu. Łzy, ogromna rozpacz, bezsilność i w tym wszystkim mała iskierka nadziei, że może uda się przetrwać i wyjść z obozu...Wierzyli do końca. Nie potrafili zrozumieć dlaczego muszą przez to wszystko przechodzić. Co takiego zrobili, że są tak znienawidzeni.

Gdy kolejny raz odwiedziłam muzeum w Oświęcimiu, tam gdzie wydarzył się ten horror, nadal nie docierało do mnie to, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to właśnie tu przepadło tyle istnień. To te mury słyszały przeraźliwe jęki i krzyki, widziały ogrom cierpienia i rozpaczy. Po tej samej ziemi, po której stąpałam, stąpały maleńkie stópki przerażonego dziecka w poszukiwaniu Mamy, po tej samej ziemi biegały setki tysięcy ludzi po których dziś pozostały tylko zdjęcia, części ich garderoby i tony włosów za szybą...Tak tony. Jesteście w stanie sobie to wyobrazić? Ilu ludzi musiało zostać ogolonych, aby wszystkie włosy razem ważyły kilka ton? Tak wiele istnień...Maleńkie buciki za szybą, przerażające zdjęcia tych smutnych i cierpiący twarzy, zapłakanych dziecięcych oczu, i ten przeraźliwy gwizd pociągu...Wszystko to przyprawia o dreszcze, smuci ogromnie i uderza prosto w serce. Człowiek wychodzi stamtąd odmieniony. Czytając książki czy oglądając filmy, nie czuje się nawet jednej setnej tego co czuje się wychodząc z Muzeum. I mimo, iż wiem, że to wszystko się wydarzyło, że całe to zło istniało a Ci wszyscy ludzie tak ogromnie cierpieli, to wciąż nie potrafię uwierzyć. Nigdy nie pojmę tego skąd w człowieku tyle zła i nienawiści. Nigdy. Wciąż mam przed oczami zdjęcie dwuletniej dziewczynki , z zapłakanymi i pełnymi żalu oczkami. W jej oczach tak dokładnie widać było smutek i żal, to było tak wyraziste, że wywoływało ogromny wewnętrzny ból i ściskało gardło. Wiecie jak okropny jest widok dwuletniego dziecka z ogromnym żalem w oczach? Pierwsze co rzuca się w oczy to ten żal. Nie jego twarzyczka, nie włoski, nie uroda, tylko ten ogromny żal w maleńkich załzawionych oczkach. Pierwsze o czym wtedy pomyślałam to, to żeby to maleństwo przytulić. Ale przecież to kolejne istnienie, które przepadło, kolejne wspomnienie łamiące serce...Jest ich tam tak wiele... Tysiące, setki tysięcy zdjęć straconych istnień. Każdy z Nich miał swoje życie, marzenia i plany. Każdy chciał tylko żyć. Zabrano im to. Bestialsko ograbiono z życia. Nie da się o tym nie myśleć , nie da się tego zrozumieć. Przecież wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi. Każdy zasługuje na to aby żyć...nie zrozumiem, NIGDY.

Jedyne co możemy im dać to obietnica, że pamięć o Nich będzie trwać wiecznie, że nie pozwolimy aby w zapomnienie odeszła ta ogromna zbrodnia ludzkości. Pamiętajmy i oddawajmy hołd tym, którzy umierali w mękach, bo gdzieś na świecie urodziła się Bestia, która tego dokonała. Jeden człowiek zawładnął całym światem i nikt nie był w stanie go powstrzymać.

„Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka. Nie ma prawdy, która tę krzywdę pomija. Nie ma dobra, które na nią pozwala”

Tadeusz Borowski  
[U nas, w Auschwitzu]




4 komentarze:

  1. Napisałaś post w taki sposób, że łzy napłynęły mi do oczu chociaż to wszystko widziałam w muzeum i trawiłam tysiące razy. Wiesz jak bardzo bliska jest mi tematyka obozowa, jak chłonę każdy dokument, materiał, film - choć wiem, że ból poczuję do kości. Tyle możemy dać - pamięć. I dać ją powinniśmy. To powinien być nasz, ocalonych obowiązek :*

    OdpowiedzUsuń
  2. :* Oczywiście, że wiem. To , Ty poleciłaś mi książki, filmy i wszystkie inne dokumenty, których jeszcze nie znałam. To Ty zabrałaś mnie do Muzeum, bo wspominałam, że byłam tam dość dawno. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Te lalki w muzeum były przerażające, chociaż według mnie i tak gorsze były włosy ludzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak....to wszystko strasznie działa na człowieka i uderza prosto w serce.

      Usuń

Contact Us

Find Us

Flickr Images

Zblogowani